Czy można znacząco i trwale zwiększyć dochody budżetowe z VAT-u przy pomocy reprezentacyjnych kontroli skarbowych i policji?

Marzec 15, 2016 8:54 am

Kategorie:

Z oficjalnych i postoficjalnych wypowiedzi przedstawicieli resortu finansów można wyciągnąć wniosek, że obok „instrumentów informatycznych”, drugim sposobem „uszczelnienia” podatku od towarów i usług będą zmasowane kontrole skarbowe. W tym celu aparat skarbowy zostanie w radykalny sposób przebudowany, a jego istotna część ma stać mundurową służbą policyjną, zwalczającą przestępczość podatkową. Zapewne część tych działań ma racjonalny charakter, bo wielomiliardowe straty w dochodach budżetowych ponoszone w każdym roku są spowodowane działalnością zorganizowanych grup przestępczych, które np. z wymuszeń rozbójniczych przerzuciły się na wyłudzenia VAT-u. Ale to tylko część problemu i to mniejsza: dużo groźniejsza jest nowa przestępczość „w białych kołnierzykach” oferująca dotychczas uczciwym przedsiębiorcom np. „stalowe transakcje optymalizacyjne”, gdzie ze strony państwa bardziej potrzebna jest działalność o charakterze wywiadowczym lub kontrwywiadowczym niż stricte policyjnym.
Dotychczas nie było „woli” przeciwstawienia się tym patologiom, co zgodnie potwierdzają zarówno skarbowcy jak i policjanci. Organizatorzy i beneficjenci tych działań mieli (mają?) wysokie koneksje, „wyśmienite relacje z wysokimi urzędnikami” (ich słowa), a na co dzień wpływy w mediach: żaden nawet najodważniejszy policjant czy inspektor skarbowy tu nie podskoczy, bo znają w polskiej wersji łacińską paremie cede majoris, czyli – w wolnym tłumaczeniu – wyżej dupy nie podskoczysz. Wykształcony w latach 2011-2015 stan rzeczy jest wręcz idealny dla działania grup zajmujących się wyłudzaniem zwrotów VAT-u:

  • istnieje dostatecznie dużo towarów objętych na rynku krajowym stawką 0% (zwana obecnie dla niepoznaki „odwrotnym obciążeniem”), aby móc przy ich pomocy zorganizować każdą „transakcję optymalizacyjną”: służy temu stal, metale kolorowe, elektronika i jak zawsze złom i surowce wtórne,
  • większość towarów jest opodatkowana w sposób tradycyjny, co pozwala na papierze wygenerować podatek naliczony do zwrotu przy pomocy zakupu dowolnej partii np. telewizorów czy oleju rzepakowego.

Scenariusz zna każdy naczelnik urzędu skarbowego: pojawia się nowa firma (z zasady spółka prawa handlowego), przez dwa, trzy miesiące dokonuje dużych operacji krajowych, ale bez wykazania podatku do zapłaty  lub z minimalnym obciążeniem, potem „wyskakuje” duża kwota do zwrotu a wraz z deklaracją pojawia się fachowe pismo znanych kancelarii, które obsługują ten zwrot: kto im podskoczy?
Zapewne trzeba podjąć wreszcie działania mające na celu eliminację procederu. Ale czy da to trwały i znaczący wzrost dochodów z podatku od towarów i usług? Ani przez chwilę nie negując potrzeby tych działań, oczywiście odpowiedź była, jest i będzie negatywna: to tylko bardzo ważna prewencja ogólna. Aby uzyskać istotny i trwały wzrost dochodów budżetowych trzeba zmian w prawie materialnym, a przede wszystkim usunąć luki, które załatwili sobie lobbyści przez ostatnie osiem lat. Oznacza to, że większość przepisów ustawy o podatku od towarów i usług musi ulec zmianie. Czy w związku z tym nie lepiej napisać ją od nowa? Projekt już jest od 2011 roku, choć zablokował go – podobnie jak za czasów liberałów – resort finansów.

Witold Modzelewski
Profesor Uniwersytetu Warszawskiego
Instytut Studiów Podatkowych

 

Źródło: http://www.isp-modzelewski.pl/component/content/article?id=783&start=4